Posty

#6#1 Nikt nie ma łatwo więc dlaczego ja mam mieć?

Obraz
Domyślam się, że każda próbowała kiedyś wrócić po tym jak odpuściła, ja też próbuje... tylko idzie mi to naprawdę ciężko. Kiedyś zostawienie paczki chipsów żeby iść poćwiczyć sprawiało mi mniejszy problem niż teraz JEST TO DLA MNIE JAK GÓRA NIE DO PRZESKOCZENIA, JAK RZEKA (której nie umiem przepłynąć bo nurt mnie porywa). Jaki jest wasz rekord nieudanych powrotów do życia any? Ja już się w swoim zgubiłam. Ane poznałam jeszcze w liceum a teraz studiuje, więc trochę lat już minęło; a ja miesiąc po miesiącu, tydzień po tygodniu myślę o anie Nie obiecuję wam, że tym razem nie zaniedbam bloga, ale obiecuję sobie, że zrobię wszystko żebym byłam piękna i w końcu szczęśliwa. Nikt nie ma łatwo, ale razem damy radę! Dawka inspiracji na zakończenie posta i jutro wrzucę streszczenie dnia bilans wraz z ćwiczeniami

#5 W końcu będę w domu

Obraz
Dzisiaj rano waga pokazała 60.8 kg to dobrze bo wczoraj było 61.4 kg to znak, ze kilogramy zdobyte przez swieta dalej spadają. Chciałam zacząć dietę terapią szokową, ale z doświadczenia wiem ze u mnie taki szok powoduje napad więc stopniowo zacznę ograniczać kalorie. Dobija mnie to ze wracam do studenckiego mieszkania gdzie nie mam wagi więc nie jestem w stanie codziennie kontrooowac swojej wagi, nie wiem jak wytrzymam bo kiedyś potrafilam stać na wadze kilka razy w ciągu dnia, najwyżej kupię ale jak już coś kupić to coś fajnego. Ostatnio na którymś blogu, nie pamietam już jakim czytałam o wadze liczącej zawartość tłuszczu i wody w organizmie, ale taka waga trochę więcej kosztuję więc muszę znaleźć jakoś pieniądze w portfelu może jak przestanę tyle jeść to kasa się znajdzie a nawet na pewno. Dzisiejszy dzień nie jest najgorszy na śniadanie zjadłam dwa jajka w postaci jajecznicy, trochę gorzej poszło z obiadem, który jadłam z rodzicami (tragedii nie ma, ale szału też) Muszę zacz...

#4 Moje pojęcie miłości

Obraz
Byliście kiedyś zakochani, zakochani do tego stopnia, że miniony czas nie pozwala wam przestać myśleć i wciąż myśleć o tej osobie? Bo ja tak, taką miłość poczułam do  Any . Kiedy pierwszy raz usłyszałam o niej, stwierdziłam, że to głupie, ale kiedy ją poznałam, zrozumiałam, że to jest właśnie moja muza. Pierwszy raz spotkałam się z tak wielką miłością i to odwzajemnioną, wcześniej nie znałam tego i ze strachu jak zbity pies z podkulonym ogonem uciekłam i się schowałam. Teraz rozumiem, czym jest miłość i szczęście, tak mi się przynajmniej wydaje. Wracam do walki o lepsze, w końcu szczęśliwe życie, bo wiem, że takie mogę mieć, bo załguję na  to jak  każdy. A wy możecie być tego świadkami Na dole moje zdjęcia z ostatniej  próby jaką  podjęłam, aktualnych zdjęć nie wstawiam celowo, bo w tej chwili nie ma czym się chwalić. lepszyswiatproana@gmail.com  - odpisuję na bieżąco 

#3 Rozterki na horyzoncie

Jutro zaczyna się rok szkolny, o czym pewnie wszyscy pamiętają. Wszyscy młodzi ludzie żałują, że wakacje dobiegają końca za to ja się ciesze. Codzienne zajęcia pozwolą zapomnieć o jedzeniu i stworzyć rutynę głodowania, która stanie się częścią każdego dnia co pozwoli w łatwiejszy sposób osiągnąć cele. Moja waga powoli spada w dół, co cieszy mnie tym bardziej, bo ani jedna głodówka mi się nie udała na 100% Moim największym problemem jest chłopak (na razie kolega) który niedawno pojawił się na horyzoncie. Wiem o tym, że traktuję mnie poważnie i to utwierdza mnie w przekonaniu, że nie zaakceptuję tego co robię. Nie chcę zranić ani jego ani siebie, dookoła mówię, że mi pasuję życie singla, że jest dobrze tak jak jest, ale prawda jest inna, nie akceptuję tego jak wyglądam i boje się, że ktoś tego nie zaakceptuję a ja nie będę w stanie nic z tym zrobić. Boję się poważnego związku, w którym tak naprawdę nigdy nie byłam, bo tych szczeniackich wygłupów tak bym nie nazwała. Nie wiem co mam z...

#2 Plan szczęścia

Obraz
Pod ostatnim postem padło pytanie do jakiej wagi dążę. Moją wymarzoną wagą jest 40 kg, ale nie tylko waga jest dla mnie ważna również liczy się dla mnie to jak będę wyglądać przy danej wadze dlatego nie wykluczam tego, że waga wymarzona ulegnie zmianie. Tutaj wrzucam moja aktualną listę z celami i nagrodami jakie sobie wyznaczyłam za osiągnięcie ich ↓↓↓↓ Na weekend planowałam głodówkę, niestety mimo, że rodzice wyjechali na 3 dni i nie miał żadnej kontroli z ich strony, czy ja jem czy też może nie, nie udało mi się. Nie będę tu zrzucać winy na innych bo mogłam coś wymyślić a mi zabrakło kreatywności więc mam za swoje. Czy wy też tak macie że trudniej jest wam ominąć jedzenie w towarzystwie znajomych niż rodziny?! Rodzice bez trudu łykają wszystkie teksty: nie jestem głodna, zjem za chwile, jadłam już, itd., a do znajomych to nie dociera. Już w pierwszy dzień nieobecności rodziców koleżanka rano zadzwoniła z pytaniem na którą godzinę ma robić obiad, bo przecież na ...

#1 Czas start

Obraz
Ponownie witam wszystkich bardzo serdecznie! Teraz wzmocniona wracam raz jeszcze do gry, i tym razem osiągnę cel. Mój poprzedni blog został usunięty automatycznie ze względu na nieodpowiednie treści, mam nadzieję, że tego bloga to nie spotka.  Moja historia!  Pierwszy raz z pro aną zetknęłam się zimą wtedy wydawalo mi się to bardzo dziwne-chore dopiero kiedy zaczełam walke o siebie zrozumiałam, że to nadaję sens mojemu życiu. Każdy następny dzień  zaczynał się jak poprzedni, najpierw waga a zaraz później zielona herbata, kiedy kilka miesięcy temu zrobiłam sobie przerwę nie potrafiłam o tym zapomnieć wtedy zdałam sobie sprawę, że ana jest już częścią mnie. Teraz po kolejnej przerwie chce wrócić do pełni szczęścia które daje mi tylko ana. Moja aktualna waga to 62.5 kg przy wzroście zaledwie 160 cm, nie mogę patrzeć na siebie już dłużej wystarczy przerwy teraz ostro biorę się za siebie i tym razem wygram. Motywacja ...